Przywołanie z mroku - Maria Cimek - książka wyd. 1994
Opis
Morze było ciche i spokojne jak lustro, lekko pulsujące o brzeg. Światełka w Gdyni migotały jak świętojańskie robaczki i topiły się w morzu, a ono pachniało rozpylonym jodem. Pola i lasy odurzały wonią własnego spełnienia, a nad wszystkim unosiła się jakaś boska dostojność objawiająca się stworzonym pięknem i doskonałością świata i człowieka. I "to było dobre" powiedział Bóg. A my oboje byliśmy cząstką tej dostojnej, bezbłędnie cudownej natury. Byliśmy cisi, zasłuchani i zapatrzeni w morze. Siedzieliśmy bez ruchu, piasek w klepsydrze przesypywał się nieustannie. Zapadał zmrok.
