Mój syn - Vitezslav Hospes - książka wyd. 1999
Opis
" (...) Adamka pamiętamy wszyscy, którzy staraliśmy się go wyleczyć - rezolutnego, "francuskiego globtrottera" z plecakiem pełnym autek. Taki został nam w pamięci: ciekawy, rozgadany, opalony, ładny chłopiec. A przecież większość czasu, jaki przebywał wśród nas, była dla niego uciążliwym, bolesnym zmaganiem z trudami leczenia i podstępną chorobą, która spadła na niego i rodziców znienacka, bez uprzedzenia. Ich także nie zapomnimy: taty kursującego nieustannie między pracą, domem i szpitalem, a zwłaszcza mamy - tej wyjątkowej, dzielnej kobiety, która niczym tarcza osłaniała synka przed każdym bólem, lękiem czy smutkiem. Była przy nim gdy płakał, gdy się bał, budził, zasypiał, złościł się i chciał przytulać. Z czasem, na przekór szpitalnym obyczajom, była także przy wszystkich oddziałowych zabiegach, zmianach opatrunków, punkcjach. Podziwialiśmy jej opanowanie - pomagała nie tylko Adamkowi mniej się bać, ale, co dziwne, i nam pewniej wkłuć igłę, szybciej wykonać zabieg... Towarzyszyła im jakaś rzadko spotykana aura ciepła, swoistego uroku polskich słów wypowiadanych z czeskim akcentem. Ich szpitalna sala była zawsze przytulnym, bezpiecznym domem... Ta książka opowiada o tym, ile to kosztowało: o łzach przelanych w zakamarkach samotności, o nieustannym lęku, którego nie wolno było ujawniać, o zmaganiu nadziei z rozpaczą. Nie ma granic miłości, a już na pewno miłości rodziców do śmiertelnie chorego dziecka. (...)"
