A tam, cicho być! Biografia Bohdana Smolenia
Opis
"A tam, cicho być! Biografia Bohdana Smolenia" - ikona polskiego kabaretu w nowej perspektywie!
Każdy z nas pamięta kultowe role Bohdana Smolenia, który brylował na polskiej scenie aktorskiej i kabaretowej przez dziesiątki lat. Znamy go jako współtwórcę poznańskiego kabaretu Tey, autora humorystycznych piosenek, a młodsi widzowie - jako listonosza Edzia z sitcomu "Świat według Kiepskich". Niewielu widzów ma jednak świadomość, z czym zmagał się wybitny artysta poza sceną i planem filmowym.
Widzów zarażał śmiechem i zapewniał im dobry humor, sam niejednokrotnie upadał pod ciężarem tragicznych śmierci syna i żony, własnych problemów zdrowotnych i osobistych demonów. "A tam, cicho być" Biografia Bohdana Smolenia" Katarzyny Olkowicz rzuca nowe światło na postać tytułowego bohatera i zdradza czytelnikom wiele nieznanych dotąd faktów.
O czym jest książka "A tam, cicho być"?
Kolejne rozdziały biografii Bohdana Smolenia odkrywają przed czytelnikiem wszystkie jego oblicza - od utalentowanego komika i aktora charakterystycznego, przez filantropa i miłośnika zwierząt, aż po męża i ojca, który przez własne blokady emocjonalne niejednokrotnie nie był w stanie sprostać rodzinnej odpowiedzialności. Najlepiej czuł się zawsze w towarzystwie zwierząt, ludzi zaś unikał - na tyle, na ile to możliwe w przypadku artysty estradowego.
Budowa zdrowych relacji międzyludzkich wykraczała poza możliwości Smolenia - przyciągał do siebie ludzi, by po jakimś czasie ich odtrącić, a jego szorstki styl bycia dotkliwie dawał się we znaki tym, którym zależało na nim najbardziej. Autorka książki "A tam, cicho być" relacjonuje także ostatnie lata życia artysty, naznaczone ciężką chorobą; cierpienie fizyczne przekładało się u Smolenia na sferę mentalną, pogłębiając jego trudności w kontaktach z otoczeniem.
Postać Bohdana Smolenia zawsze budziła kontrowersje, a ocena jego osoby jest pełna niejednoznaczności. Uznanie publiczności dla jego talentu scenicznego przeplata się z żalem skrzywdzonych przez niego bliskich, a z drugiej strony - mimo popełnionych błędów wykazywał się także dobrocią serca. Znała go cała Polska, nieliczni naprawdę go rozumieli - a może tak naprawdę i on nie rozumiał samego siebie?
