Ostatni władca pierścienia - K. J. Yeskow - książka fantasy wyd. 2002
Opis
Na pewno po jej wydaniu musiał się chować po kątach autor, któremu zażarci fani twórczości Tolkiena będą jeszcze długo wypominać świętokradztwo. Na czym miałoby ono polegać? Chociażby na wywróceniu do góry nogami naszej wiedzy na temat wojny o Jedyny Pierścień. Przede wszystkim Mordor nie był żadnym imperium zła, tylko rozwijającą się (do czasu!) technokracją. Wojnę wszczęto z poduszczenia czarodziejów (z Gandalfem na czele) bojących się utraty wpływów w Śródziemiu. Umbar to morska republika handlowa, a nie żadne gniazdo piratów. Aragorn to szuja nie z tej ziemi, elfy to banda zimnokrwistych, nieco wampirycznych intrygantów, a Pierścień... no cóż, ten okazuje się być nie wartą funta kłaków błyskotką. Przy czym zamysłem Yeskova nie było napisanie tandetnej parodii „Władcy Pierścieni”, nie wygląda to też na fanowskie powieścidło. Książka ta zdecydowanie jest czymś innym: solidnym thrillerem politycznym w realiach fantasy, w którym bohaterowie, wyposażeni nie w czary i artefakty, a wiedzę naukową i doświadczenie wywiadowcze, rzucają się w wir rozgrywki. Stawką w niej jest istnienie magii w Śródziemiu.
