Osiem cztery - Mirosław Nahacz - książka wyd. 2003
Opis
Istnieje pewien rodzaj prozy. Jego wyjątkowość polega mniej więcej na tym, że podczas lektury ma sie wrażenie, że niezostała napisana, ale ktoś komuś to podyktował. Po prostu czytając słyszy się głos. (...) Tak właśnie wygląda przypadek Mirosława Nahacza. W książce Mirosława Nahacza „Osiem cztery” zwykło się upatrywać manifest pokolenia urodzonego po roku 1980 i odczytywać ją jako diagnozę stanowiącą, że jest to generacja pogrążona w intelektualnej inercji, pozbawiona wyraźnych poglądów i niezdolna do buntu z racji tego, że w istocie nie ma przeciwko czemu walczyć. Narrator „Osiem cztery”, osiemnastoletni Olgiert, stwierdza, że „przecież nie stało się nic, żadna wojna jak u Kolumbów, żaden prześladujący wolną myśl reżim jak u naszych rodziców, nic”. Bohaterowie książki Nahacza nie muszą się ponadto obawiać o przyszłość, którą zresztą łatwo im sobie wyobrazić: Wiedzieliśmy, że i tak to się skończy żoną, rodziną, domem i uporządkowanymi duperelowatymi błędnymi kołami. Chyba że ktoś z nas wpadnie w syf, ale raczej nie. Wiedzieliśmy, że inaczej udaje się tylko nielicznym, że o tych nielicznych potem się opowiada, że to są legendy. Wiedzieliśmy też, że mimo wszystko jesteśmy tak samo głupi jak wszyscy, jak całe nasze rozpieszczone pokolenie, że samym gadaniem się nie wygra. Ale nie można przecież wygrywać, bo nie ma o co się bić. Zresztą to i lepiej, bo teraz nikomu by się nie chciało.
