Mały zbój tuż, tuż...
Opis
Mały zbój tuż, tuż.... Ponoć dość łatwo jest napisać prostą rymowankę dla malucha, dużo trudniej stworzyć wiersz, który zasługuje na miano poezji dziecięcej. Annie Dmytruszyńskiej się to udaje. W jej wierszach – prócz tego, że odzwierciedlają trochę zwariowany świat dziecięcej wyobraźni – jest też pewien jezykowy porządek „naddany“, są niebanalne skojarzenia i ciekawe rozwiązania formalne.
Kiedy pierwszy raz je czytałam, pomyślałam, że Autorka na pewno ma syna, jakiegoś małego łobuza. Bo w wierszach co i rusz pojawiają się: proca, baza, kowboj, koszary... A czy dziewczynki strzelają z procy? No przecież wiadomo, że nie. Chyba że jakieś chłopczyce. Tymczasem okazało
