Wojna o wszystkie oceany - Roy Adkins - książka historyczna wyd. 2008
Opis
Pierwsza w Polsce monografia poświęcona wojnie na morzach w okresie napoleońskim z uwzględnieniem konfliktu brytyjsko-amerykańskiego. Opisane są wszystkie aspekty wojny, która toczyła się na praktycznie wszystkich morzach. Omówione są najsłynniejsze bitwy i te mniejsze. Bardzo dobrze oddane są też realia codziennego życia na okrętach - autorzy korzystali z listów i wspomnień uczestników tamtych wydarzeń. Wyjaśnili, w jaki sposób te zmagania przyczyniły się zarówno do klęski Napoleona, jak i do wzrostu potęgi Anglii, która krótko później stała się światowym imperium. Roy i Lesley Adkinsowie są archeologami i historykami, członkami Institute of Field Archaeologists oraz Society of Antiquaries of London. Oboje są autorami licznych książek, pisanych wspólnie lub osobno. Roy Adkins podejmował już temat morskiej wojny z Napoleonem w Trafalgar: The Biography of the Battle. Są jednak i takie książki, które wyobraźnię rozbudzają daleko mocniej niż beletrystyka. Historie, które opowiadają, są bowiem tym bardziej niesamowite, że wydarzyły się naprawdę. Wojna o wszystkie oceany jest właśnie taką książką. Dwoje historyków-archeologów napisało książkę o okresie wojen Anglii z napoleońską Francją. Skupili się na obszarze bitew morskich i morsko-lądowych oraz na wszystkich związanych z tym działaniach na lądzie. Wszyscy szukający tu hollywódzkiego pirata-amanta srodze się zawiodą – w przeciwieństwie do ogólnie przyjętych standardów „romantyzm” morskich przygód bardzo często opierał się na przymusie, brutalnej rozłące z bliskimi osobami, szkorbucie i litrach przelanej krwi. Autorzy opisują morskie kampanie w sposób bardzo barwny, ale przede wszystkim – prawdziwy. I tak dowiadujemy się, że najpopularniejszym sposobem rekrutacji załogi – zwłaszcza w czasach konfliktu – była zwyczajna branka. Oddziały „rekrutacyjne” mogły zgarnąć na pokład prawie każdego w porcie. Jednak, gdy tylko rozchodziła się wieść o poborze, mężczyźni uciekali w głąb lądu. Branka nierzadko szła tam za nimi – reguły naboru były ustalane na bieżąco.
