Xxxiii
Opis
Xxxiii. BIAŁE, PUSZYSTE DYWANY
Kiedy biorę do ręki plik kartek z projektem nowej książki poetyckiej, zawsze obawiam się, że za chwilę usłyszę szelest jesiennych liści, będę spacerował po ukwieconych łąkach, bądź gonił sunące po niebie obłoki.
Nie tym razem.
Autor staje przede mną w ubłoconych butach i roboczym kombinezonie. Domaga się uwagi i skupienia. Konstruuje swoje teksty z syntetyczną, wolną od zbędnych ozdobników precyzją. Relacjonuje podróż po świecie odartym z kolorowych ozdobników, jakby ścierał z twarzy makijaż szmatą do podłogi.
Kiedy w średniowieczu wykonywano wyrok na szlachetnie urodzonych, z celi na miejsce stracenia wędrował orszak. Przed skazańcem niesiono zwrócone ku jego
