Filozofia antysalonu
Opis
Filozofia antysalonu. Okropny to był próg do przestąpienia. Wszakże wahanie się w tak ciężkim położeniu jeszcze mi się przykrzejszym wydało. Porywam więc świecę ? i wchodzę. Za mną drudzy. Wszędzie cichość wielka. Rzucam okiem po pokoju ? wszędzie dość porządnie ? nic w tym pomieszkaniu śmierci nie zdawało się zapowiadać gwałtownej jej ofiary. Tylko jeden zakątek, gdzie łóżko stało... ach! straszny to zakątek!... będę go długo pamiętał. Na koniec trzeba było i do niego przystąpić... Leżał na łożu Jan Potocki w szlafroku, obrócony niby twarzą do muru. Położenie jego ciała było tak spokojne, jakby człowieka głęboko uśpionego ? żadnego nie było widać konwulsyjnego rzutu członków. Ręce przed sob
