Bogdanowicz Wspomnienia Tom I - Marian Rosco Bogdanowicz - książka historyczna wyd. 1959
Opis
Tom I, 585 s., Tom II, 522 s. W tym roku mija 40. lecie śmierci Mariana Rosco-Bogdanowicza (1862-1955), który po długim i barwnym życiu we Lwowie, Wiedniu, Paryżu, Warszawie i wielu innych miejscach, ostatnie lata spędził w Krakowie i tu spisał niezwykle ciekawe „Wspomnienia” (Wydawnictwo Literackie, 1957). Wywodził się z zamożnej rodziny ziemiańskiej, pochodzenia ormiańskiego (obdarzonej polskim indygenatem i herbem Lada podobno początkiem XVI wieku). Nauki pobierał tylko u domowych guwernerów, nie odebrał wyższego wykształcenia. Za to, dzięki ogładzie towarzyskiej, świetnej francuszczyźnie, jeździe konnej i szermierce, a nade wszystko talentom tanecznym, dość wcześnie wszedł w to-warzystwio ziemiańsko-arystokratyczne Lwowa. Bywał także w Krakowie oraz pałacach i dworach całej Galicji. W roku 1894 przeniósł się do Wiednia, by tam - na dworze cesarskim i w pałacach arystokracji zbierać laury towarzy-sko-taneczne przez lat osiem. Dalsza część życia okazała się mniej błyskotliwa. Mieszkał później w Paryżu, w Warszawie, a po II wojnie w Krakowie i tu zmarł w Zakładzie Helclów. Nieprzeciętny zmysł obserwacji, fenomenalna pamięć i łatwość pióra zaowocowały u Bogdanowicza niezwykłym pamiętnikiem, który dał nam obraz życia towarzyskiego i obyczajów sfer, w których ich autor się obracał. Nie miał predyspozycji intelektualnych, by wykorzystać swe stosunki w działalności politycznej lub społecznej, to też jego wspomnienia nie mogą być porównywane z pamiętnikiem Kazimierza Chłędowskiego. Wartość natomiast wspomnień Bogdanowicza stanowi wypełnienie pewnej luki obyczajowo-anegdotycznej w dziajach społeczeństwa polskiego w Galicji - przynajmniej tej jego sfery, która całkiem przepadła w toku wydarzeń ostatnich 80 lat i właściwie żaden ślad po niej - z wyjątkiem podobnych właśnie pamiętników - nie pozostał.
