Skip to content

Bunt w Treblince - Samuel Willenberg - książka wyd. 1991

128,75 zł
tezeusz.pl Zobacz w sklepie

Opis

Nadszedł pamiętny dzień 2 sierpnia 1943 roku. Było upalnie i słonecznie. Drzewa w lesie w gospodarczej części obozu stały nieruchomo. Nad całym obozem Treblinka roznosił się odór spalonych, rozkładających się ciał tych, którzy przedtem zostali zagazowani. Ten dzień był dla nas dniem wyjątkowym. Mieliśmy nadzieję, że spełni się w nim to, o czym od dawna marzyliśmy. Nie myśleliśmy, czy pozostaniemy przy życiu. Jedyne, co nas absorbowało, to myśl, aby zniszczyć fabrykę śmierci, w której się znajdowaliśmy.” Tak rozpoczyna się rozdział wspomnień Samuela Willenberga więźnia obozu zagłady w Treblince i uczestnika zakończonego sukcesem buntu więźniów. Książka nie jest zwykłą opowieścią o wojnie i życiu więźniów w nazistowskich obozach. Willenberg opowiada o rzeczach, w które trudno uwierzyć, które trudno sobie wyobrazić i przyjąć do wiadomości. Świat opisany na kartach książki zdaje się być nie do pomyślenia. A jednak całkiem niedawno na 13 hektarowym skrawku ziemi ukrytym w lasach stworzono fabrykę, której zadaniem było uśmiercanie ludzi. Ośrodek zagłady Treblinka II został utworzony wczesnym latem 1942 r. z przeznaczeniem eksterminacji Żydów z Generalnego Gubernatorstwa. Jego powstanie związane było z realizacją kolejnej fazy „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” w nazistowskiej strefie wpływów w Europie. Pierwsze transporty Żydów zaczęły przyjeżdżać do Treblinka w lipcu 1942 r. z Warszawy. 20 października 1942 r. w transporcie liczącym blisko 7 tys. Żydów z Opatowa został przywieziony 19 letni Samuel Willenberg. Autorowi, który powoływał się na swój pobyt w Treblince, zarzucono kłamstwo. Willenberg postanowił wtedy opisać swoje przeżycia i dać świadectwo prawdzie. Ta wstrząsająca książka, jest nie tylko świadectwem ludzkiego losu, ale także niezwykle ważnym źródłem poznania nie tak dawnej historii Polski. W toczących się aktualnie dyskusjach na temat losu Polaków i Żydów w latach II wojny światowej i ich wzajemnych relacji, wspomnienia Samuela Willenberga z całą pewnością są ważnym głosem, którego nie da się zlekceważyć czy pominąć.